*** Oczami Meg ***
- Cześć,
cześć… Jak wam mija poranek ? Jest przyjemnie ciepło i słonecznie, co w
Londynie zdarza się bardzo rzadko. Jeśli macie jakiś problem lub po prostu
chcecie pogadać to dzwońcie – powiedziałam, a po chwili usłyszałam dźwięk
telefonu:
– Halo ?
Rozmawiasz z Meg. Jak masz na imię ? –
spytałam wesoło.
- Audrey.
- No więc
witaj Audrey. Jak samopoczucie ?
- Dobrze – odpowiedziała
krótko dziewczyna.
- W jakiej
sprawie dzwonisz ?
- Słyszałam,
że wasze radio ma przeprowadzać wywiad z One Direction na żywo. Chciałam
wiedzieć kiedy i o której godzinie miało by to być.
- Jak na razie
nic mi nie wiadomo o żadnym wywiadzie – zaśmiałam się – Ale jeśli czegoś się
dowiem to od razu dam wszystkim znać. Audrey, chcesz kogoś pozdrowić ?
- Tak.
Pozdrawiam cały Londyn i wszystkich którzy pracują w The Hits Radio..
- Nawet ja
się załapałam – zachichotałam – Dzięki za rozmowę.
- Czeeść –
krzyknęła na koniec dziewczyna.
- A teraz
przed wami Nicki Minaj z piosenką ,, Marlyn Monroe ‘’ – powiedziałam, a
następnie ściągnęłam z uszu słuchawki.
Wstałam z
krzesła i wyszłam z pomieszczenia, w którym nagrywane są zawsze moje audycje.
Pobiegłam do biura Arona – mojego szefa. Wsunęłam się szybko do środka, nie
pukając.
- Siema.
- O hej Meg.
Coś się stało ?
- Czy w
naszym radiu w najbliższym czasie są zaplanowane jakieś wywiady na żywo ? –
rzuciłam prosto z mostu.
- Tak. Jest
ich dość sporo. Masz tu rozpiskę – chłopak wręczył mi kartkę papieru.
Przejeżdżałam
wzrokiem po literkach..
,, John Ledger – wywiad
z Cher Lloyd ‘’
,, Samanta Thomson –
wywiad z Jessie J ‘’
,, Nick Grimshaw –
wywiad z Ed Sheeran ‘’
,, Megan Scott – wywiad
z zespołem One Direction ‘’
Gdy
skończyłam czytać, wytrzeszczyłam czy i wybuchłam śmiechem. Aron spojrzał na
mnie zdezorientowany. Podbiegłam do jego biurka i chwyciłam za telefon.
- Tak szefie
? – odezwała się asystentka prezesa.
- Tutaj Meg.
Zawołaj Samantę i Agnes jak możesz – powiedziałam miło.
- Dobra
zaraz będą – odparła i odłożyła słuchawkę.
Spojrzałam
na mojego szefa, który stał dalej zdziwiony.
- Słuchaj
nie mogę prowadzić wywiadu z tym zespołem – wymamrotałam.
- A niby
dlaczego ? – spytałam.
- Bo nie.
Mam swoje powody.
- Meg.
Przyjaźnimy się, dlatego możesz robić tutaj co chcesz, nawet używać mojego
biura czy telefonu – puścił mi oczko, a ja wywróciłam oczami – Ale nie możesz
zmieniać planu.
- A jeśli
bym się z kimś zamieniła ? – zapytałam z nutką nadziei, ale wtedy do
pomieszczenia wbiegły moje koleżanki z pracy.
-
Wzywaliście nas ? – dziewczyny stanęły przed nami i spojrzały w naszą stronę.
- Tak –
pokiwałam głową – Agnes, idź zastąp mnie na audycji, proszę – zamrugałam ładnie
oczami.
- No dobra
Meg, ale żeby to było ostatni raz – wytknęła mi język.
- Okay,
dzięki – rzuciłam, po czym Brunetka wyszła.
- A po co ja
wam tu byłam ? – spytała Samanta.
- Spytaj jej
– wskazał na mnie Aron, a blondynka spojrzała w moim kierunku.
- Musisz mi
uratować życie – uśmiechnęłam się.
- Co znowu ?
– wywróciła oczami.
- Zamienisz
się ze mną z wywiadem ?
- Ale jak to
?
- Ty
miałabyś audycję z One Direction, a ja z Jessie J – popatrzyłam na nią
błagalnie.
- Dla mnie
spoko. To niezłe ciacha – wyszczerzyła się, a ja jej zawtórowałam.
- No Aron.
To wystarczy teraz tylko wydrukować nową rozpiskę – uśmiechnęłam się do niego i
wręczyłam mu kartkę papieru.
- Nie ma
mowy Meg. Tym razem nie zgadzam się. Ty musisz poprowadzić z nimi ten wywiad –
odparł.
- Ale
dlaczego, skoro Samanta nie ma nic przeciwko zamianie ? – spytałam z wyrzutem.
- Dlatego,
że ty jesteś ładna, a w dodatku w ich wieku – odparł zirytowany.
- A ja niby
jestem stara i brzydka?! – odezwała się Sami.
- Nie miałem
tego na myśli… – powiedział nasz szef.
- A co tak w
ogóle ma nasz wiek i wygląd do tego wywiadu ? – zdziwiłam się.
- To, że
jeśli im się spodobasz, to będą chcieli tutaj więcej zaglądać, a co nam to da ?
– spytał dumny z siebie chłopak.
- Oświeć
mnie – wymamrotałam zła.
-
Popularność Meg, popularność. Radio tylko na tym zyska.
- Większej
głupoty chyba nie mogłeś wymyślić. Przecież i tak nasze radio jest
najsławniejsze w całej Wielkiej Brytani.
- Ale może
być sławne na całym świecie.
- Pogięło
cię ? – skrzywiłam się.
- Samanta,
tobie już dziękuję, możesz wracać do pracy – powiedział szef, a następnie
przerzucił wzrok na mnie – Wywiad jest za 3 godziny – uśmiechnął się.
- Co ?!
Powinnam o tym wiedzieć już wczoraj ! – krzyknęłam zdenerwowana.
- Samanta
miała ci przekazać.. – zdziwił się.
- Ale nie
przekazała ! - warknęłam.
- Dasz rade
Meg. Wierzę w ciebie, poza tym już nie raz wygrzebałaś się z gorszego bagna –
puścił mi oczko – I dzwoń po Juls.
- Po Juls ?
To znaczy, że ona ten wywiad ma spisać do gazety ? – spytałam dla upewnienia, a
on pokiwał głową.
Już więcej
nic nie mówiłam, tylko po prostu wyszłam z tego pomieszczenia. Przez ten rok
dużo się zmieniło. Na czas gdy byłam w Brazylii, Julie wyjechała do Polski. Po
sześciu miesiącach znowu wróciłyśmy do Londynu i zmieniłyśmy mieszkanie jak i
numery telefonów. Zmuszało nas do tego ciągłe nękanie smsami przez chłopaków.
Obie dostałyśmy prace w ogromnej, angielskiej firmie ,, The Hits’’ , której
szefem był ojciec Arona. Ja zostałam spikerką w The Hits Radio, zaś Juls
dziennikarką w The Hits News. Lubiłyśmy wywiady z gwiazdami, bo zawsze
uczestniczyłyśmy w nich razem. Ja prowadziłam audycję z Edem Sheeranem, czy
Jessie J, wypytując ich o najróżniejsze rzeczy, a Juls grzecznie słuchała, a
potem pisała artykuł, który zawsze czytało tysiące nastolatków. Chłopaków nie
spotkałyśmy od czasu mojego wyjazdu, a teraz ma to się zmienić przez jakiś
wywiad.
Sięgnęłam do
mojej kieszeni i wyciągnęłam z niej telefon, tym samym wybierając numer do
Juls.
- Halo ?
–odebrała.
- Siemka.
Przyjeżdżaj do Radia ! – rzuciłam szybko.
- Kolejny
wywiad ? – zajęczała.
- Tak.
- Ale co ja
mam niby zrobić z małą ? – spytała.
- Weź ją ze
sobą. Ktoś się nią tu zajmie – powiedziałam i nacisnęłam czerwoną słuchawkę.
Pobiegłam
szybko do pomieszczenia, gdzie Agnes prowadziła moją audycję. Akurat puszczana
była jakaś piosenka, więc bez problemu zamieniłyśmy się miejscami. Muzyka
ucichła, a ja uspokajając oddech, odezwałam się:
- To był
Conor Maynard ze swoim kawałkiem Vegas Girl. A teraz wiadomość z ostatniej
chwili. Niedawno rozmawiałam z niejaką Audrey, która pytała o wywiad na żywo z
One Direction. Nic nie było mi o tym wiadomo, dlatego poszłam tam gdzie trzeba
i dowiedziałam się paru zaskakujących rzeczy. Zatem.. Wywiad odbędzie się za
2,5 godziny i osobiście go poprowadzę, więc bądźcie z nami. A teraz żegnam was
z piosenką, która dwa dni temu miała swoją premierę. See you later ! –
krzyknęłam, a w tle usłyszałam pierwsze dźwięki piosenki Nicki Minaj ,, The boys
‘’.
Wstałam z
krzesła i wtedy oniemiałam. Zorientowałam się, że muszę jeszcze jechać do domu,
aby zabrać dokumenty. Pędem wyleciałam z budynku i wsiadłam w pierwszą lepszą
taksówkę.
***Oczami Julie***
Siedziałam
przed telewizorem opatulona kocem. Przełączałam kanały i popiłam jednocześnie
kawę z mlekiem. W końcu zdecydowałam się na program o modzie, który był dość
ciekawy. Oglądałam go z zainteresowaniem, kiedy mój telefon zaczął wibrować.
- Halo? –
powiedziałam szeptem.
- Julie jest
sprawa – z drugiej strony usłyszałam Meg.
- No co się
stało? Tylko nie mów, że znowu zapomniałaś portfela i potrzebujesz, żebym
zamówiła i zapłaciła za taksówkę – zaśmiałam się.
- Ha ha.
Bardzo śmieszne. A tak na serio to musisz przyjechać do studia. Aron kazał nam
zrobić wywiad. Z NIMI – podkreśliła
ostatnie słowo.
- Z jakimi
NIMI? – zaćmiło mnie przez chwilkę. – Czekaj, czekaj z…. Tymi…? Chyba sobie
żarty robisz. Hahaha ale mnie wkręcasz – wybuchłam śmiechem.
- Nie
wkręcam. Mówię serio – powiedziała poważnym tonem, a ja już wiedziałam, że to nie
jest kolejny kawał z jej strony.
- Ale czemu
my? I czemu ja tam muszę być?
- Bo tak.
- Głupszego
tematu, to nie mogli dać – powiedziałam zirytowana.
- Julie
musisz tu przyjechać. Za 2 godziny zaczynamy – rozkazała.
- Nie mogę.
Co ja zrobię z Kate?
- To weź ją
ze sobą. Ktoś się nią tu zajmie. Ale musisz tu przyjechać. Czekam na Ciebie -
rozłączyła się.
- No
świetnie – mruknęłam pod nosem.
Poszłam umyć
naczynia, a później zaglądnęłam do pokoju, w którym spało moje maleństwo.
Podeszłam do niej i delikatnie przykryłam jej nóżki kocykiem, po czym
pocałowałam ją w główkę i po cichutku wyszłam z pomieszczenia, nie zamykając za
sobą drzwi.
Udałam się
do swojej sypialni i otworzyłam szafę. Trzeba jakoś wyglądać, nieprawdaż? Nie
cieszę się zbytnio z tego, że spotkam chłopaków ponownie. Przez rok nie
utrzymywaliśmy żadnych kontaktów. Wyciągnęłam z szafy:

Moje włosy pofalowałam
lekko, a następnie nałożyłam makijaż. Wyglądałam całkiem nieźle. Szybkim krokiem poszłam do pokoju, w
którym płakało dziecko. Wzięłam je na ręce i mocno przytuliłam.
Wzięłam
różową sukieneczkę i do tego sweterek, po czym ubrałam ją w to. Wyglądała
prześlicznie. Ubrałam jej buciki. Wzięłam jeszcze torebkę i poszłam w stronę
taksówki, która stała już pod moim domem.
***Oczami Meg***
Po 20 minutach byłam na miejscu. Szybko
wbiegłam do środka i skierowałam się do swojego pokoju. Julie nie było w domu,
co oznaczało, że jest już w drodze do radia. Korzystając z okazji, wskoczyłam
jeszcze pod prysznic. Później wysuszyłam włosy i stworzyłam na nich delikatne
fale. Na twarz nałożyłam trochę pudru, a oczy wymalowałam kredką, zaś rzęsy
pociągnęłam tuszem. Usta przyozdobiłam jasnoróżowym błyszczykiem, a powieki
delikatnie błyszczącym brokatem. Włożyłam na siebie to:
a potem podbiegłam
do szafki, na której leżał mój telefon. Zadzwoniłam po taksówkę, w tym samym czasie
szukając w szufladzie dokumentów. Gdy już je znalazłam, zbiegłam na dół i
wyszłam na dwór. Wsiadłam do auta i podałam adres kierowcy. Ciągnące się korki
nie miały końca, przez co bałam się, że nie zdążę na czas. Po raz setny
spojrzałam na zegarek, który wskazywał godzinę 11:20, co oznaczało, że do
wywiadu zostało jeszcze około półtorej godziny. Przez całą drogę przychodziły
mi smsy od Arona, Juls, Agnes, Samanty i całej reszty z pytaniem gdzie jestem.
Nie miałam głowy na odpisywanie im, dlatego w duchu modliłam się, aby samochody
ruszyły. Na szczęście jak na rozkaz moje prośby zostały przyjęte, dzięki czemu
po 10 minutach byłam na miejscu. Szybko wbiegłam
do budynku i rzuciłam torebkę na pobliski fotel.
- Meg, gdzie
byłaś ? – usłyszałam za sobą Juls.
- O hej.
Musiałam jechać do domu, żeby się trochę ogarnąć i zabrać dokumenty –
wytłumaczyłam – A gdzie masz małą ? – spytałam.
- Dorwała
Arona.
- Bardzo
dobrze. Niech go wykończy – powiedziałam zirytowana.
- Uuuuu.
Kłótnia była jakaś między wami ? – zaśmiała się Ruda.
- Chciałam
zamienić się wywiadem z Samantą. Wtedy miałybyśmy audycje z Jessie J, ale
oczywiście mój cudowny szef się nie zgodził bo ma jakieś chore marzenia.
- Jakie
marzenia ?– spytała rozbawiona dziewczyna.
- Aron chce,
żeby to radio było sławne na całym świecie. Całkiem go pogięło – odparłam.
- Nie
rozumiem. Jeśli ty poprowadzisz z nimi ten wywiad to radio nagle stanie się
sławne ? – spytała zdziwiona.
- No właśnie
nie. Tylko szef myśli, że jeśli im się spodobam to będą chcieli mieć częściej
wywiady w naszym radiu.
- Przecież
to jest bez sensu – odparła Juls.
- No wiem,
ale jemu się tego nie da wytłumaczyć.
- W sumie to
Harremu i Zaynowi na pewno się spodobasz – wytknęła do mnie język.
- A ty
Liamowi i Niallowi – jak zwykle odgryzłam się, przy czym uderzyłam ją lekko w
ramie.
- A tak w
ogóle, to oni wiedzą, że to z nami będą mieli audycje ? – spytała nagle.
- Nie wydaje
mi się. Zazwyczaj gwiazdy poznają prowadzącego dopiero kilka minut przed
audycją – skrzywiłam się.
- W ogóle
sobie nie wyobrażam tego spotkania, powoli zaczynam się bać – powiedziała lekko
zestresowana dziewczyna.
- Mam
dokładnie to samo. Po tym jak wyjechałam bez pożegnania, nie wiem czy będę
potrafiła spojrzeć im w oczy.
- Jakoś damy
radę – odparła ruda i delikatnie poklepała mnie w ramię.
Usiadłam na
krześle i sprawdzałam czy wszystko działa, kiedy do pomieszczenia wszedł Aron z
Katy. Mała natychmiast podleciała do mnie i uwiesiła mi się na szyi.
- Ceeeeeść –
zawyła.
- Hej
skarbie.
- Meg, a wiees
ze Aron dał mi misia ? – spytała drobna blondynka, po czym spojrzała na mnie
swoimi niebieskimi oczami.
- Tak ? To
bardzo miło z jego strony. - Uśmiechnęłam się do niej.
- Dobra
Kasiu. Nie przeszkadzaj Meg. Ona musi przygotować bardzo ważny wywiad – odezwała
się mile Juls do dziewczynki, która już po chwili znalazła się koło mojego
szefa.
Juls
podeszła do niej i odciągnęłam ją od Bruneta, po czym zaczęła jej pokazywać
różne przyciski. Aron podszedł do mnie i spytał:
- I jak idą
przygotowania ?
Zlekceważyłam
go i nic się nie odezwałam. Chłopak jednak nie dawał za wygraną.
- No nie
mów, że jesteś na mnie zła.. – ponownie odpowiedziała mu cisza – Możesz mnie
ignorować, ale wiedz jedno. Jak dobrze poprowadzisz ten wywiad, to czeka cię
nagroda – uśmiechnął się, po czym wyszedł.
Spojrzałam
na Juls, która bawiła się z Katy.
- Nie mogę
wymyślić żadnych pytań dla nich – wyjęczałam zrezygnowana.
- No to
pójdziesz na spontana. Z resztą jak zwykle – odpowiedziała mi Ruda i wytknęła
język.
Zaczęłyśmy się śmiać i wygłupiać.
Zamiast przygotowywać wywiad to jak głupie tarzałyśmy się po ziemi, nie mogąc
opanować śmiechu. Kiedy już się uspokoiłyśmy, podniosłyśmy się z ziemi i
usiadłyśmy na nasze miejsca. Katy stanęła grzecznie koło Juls i patrzyła co
robimy. W tym momencie drzwi się otworzyły, a my zobaczyłyśmy wchodzących do
środka pięciu, dobrze ubranych chłopaków. Spojrzałyśmy na siebie wzrokiem
pełnym przerażenia, ale po chwili opanowałyśmy się i natychmiast wstałyśmy.
- To Meg i Julie. Będą z wami
przeprowadzać wywiad – powiedział Aron, który oprowadzał zespół.
Kiedy członkowie boysbandu nas
zobaczyli, od razu wytrzeszczyli oczy. Lou wraz z Liamem wyszczerzyli się, po
czym kątem oka zerknęli na swoich przyjaciół. Tommo momentalnie rzucił się na
mnie, zaś Juls tkwiła już w objęciach Liama. Kiedy Aron to zobaczył, podszedł
do mnie i szepnął do ucha:
- Widzisz, jak na was lecą? To będzie
dobry wywiad. Powodzenia – na te słowa wywróciłam oczami, a szef po prostu
wyszedł, tym samym zostawiając nas sam na sam z chłopakami.
- Dobra siadajcie. Trzeba zaczynać –
powiedziałam obojętnie, a Lou spojrzał na mnie dziwnie.
- Rozumiem, że nie chcecie mieć z
nami nic wspólnego?! – odparł zdenerwowany.
- Nie łącze pracy z życiem
towarzyskim – rzekłam siadając na krześle.
Po chwili reszta usadowiła się
pomiędzy mną a Julie, co niestety mnie nie zadowalało. Na wszelki wypadek
chciałam mieć ją koło siebie, ale niestety mi się nie udało. Ruda wzięła na
kolana Kate i szeptała jej coś do ucha, a Niall nie spuszczał z niej wzroku. Na
ten widok lekko zaśmiałam się pod nosem i wtedy Zayn spytał:
- Coś nie tak ? – spojrzał na mnie
dziwnie, a po moim ciele przeszedł dreszcz.
- Zaczynajmy – zlekceważyłam pytanie
bruneta.
- Ej Meg ! – krzyknęła dziewczyna -
Masz jakąś kartkę i długopis?
- Czekaj już Ci załatwię –
powiedziałam, po czym sięgnęłam po słuchawkę telefonu, wybrałam numer i
ustawiłam na głośnomówiący.
- Tak Megan? – odezwała się
asystentka prezesa.
- Przynieś mi notatnik z długopisem i
jeszcze sok marchewkowy – powiedziałam patrząc na Kate, która marudziła.
- Już się robi.
Rozłączyłam się po czym do
pomieszczenia wszedł Micky – operator dźwięku.
- Za ile zaczynamy? – spytał.
- Dwie minuty – powiedziałam i mile
uśmiechnęłam się do mężczyzny.
- Okay, jak będziecie gotowi to
zapukaj w szybę.
W międzyczasie przyszła Victoria,
która podała sok małej, a notatnik położyła naprzeciwko Juls. Oczywiście Lou
widząc marchewkowy napój sięgnął po niego, a Kate zaczęła go bić w rękę,
krzycząc :
- Ba ba baaaaaaaaaa !!!
- Uspokoicie się w końcu?! –
podniosłam głos.
- Viki jeszcze jeden sok marchewkowy
i zaczynajmy wreszcie – rozkazałam.
Zapukałam dwa razy w szybę i zaczęłam
swój stały monolog.
- Długo czekaliście na to, ale w
końcu w naszym radiu zagościli chłopaki z waszego ukochanego, ulubionego i
najbardziej popularnego zespołu - One Direction – krzyknęłam wesoło, a mój głos
rozniósł się w głośnikach – Jeśli macie jakieś pytania do naszych gwiazd to
zadawajcie je na twitterze z dopiskiem #AskOneDirection. Chłopcy, powiedzcie
nam jak oceniacie waszą ostatnią trasę po Ameryce ? – spytałam i spojrzałam w
ich stronę.
- To było niesamowite przeżycie –
zabrał głos Liam – Nasi fani są naprawdę wspaniali. Świetnie się razem z nimi
bawiliśmy. Każdy koncert był dla nas wyjątkowy – Payne odpowiadał na pytanie,
kiedy przybiegła do mnie Katy, która próbowała wdrapać się na moje kolana. Po
kilu sekundach jej się udało i zadowolona z siebie popatrzyła na mnie i słodko
się uśmiechnęła.
- Meeeg, a weźmies mnie na spacelek ?
– zawyła dziewczynka po polsku, a ja natychmiast zatkałam jej buzię i
pstryknęłam w nos. Złapałam czystą kartkę papieru i nabazgrałam na niej kolejne
pytanie. Podbiegłam do Juls, cały czas niosąc małą na rękach, i szepnęłam jej
na ucho:
- Zadaj im to pytanie, włączyłam ci
mikrofon – Ruda popatrzyła na mnie z miną WTF, a ja wskazałam wzrokiem na Kate.
Julie pokiwała twierdząco głową, zaś ja zabrałam małą na drugi koniec pomieszczenia.
Przykucnęłam przy dziewczynce i zaczęłam pokazywać jej różne przyciski, aby ją
czymś zająć. Odwróciłam się do reszty, aby sprawdzić czy wszystko dobrze idzie.
Lou grzecznie odpowiadał na pytanie, ale przerywał mu cały czas Harry,
wtrącając się. Jednak nie to przykuło moją uwagę. Zayn siedział odwrócony w
moją stronę i obserwował każdy mój ruch. Od razu przeniosłam wzrok w inną stronę.
Spytałam szeptem małą:
- Będziesz się tu ładnie bawić? – w odpowiedzi
dziewczynka tylko pokiwała twierdząco głową.
Wróciłam na swoje miejsce i włączyłam
Tableta.
***Oczami Julie***
Meg zadawała kolejne pytania, a ja
patrzyłam cały czas na chodzącą koło nas Kasię, która wędrowała to do Meg, to
do Lou, to do mnie. Wzięłam ją w końcu na ręce i mocno pocałowałam. Niall
patrzył się na mnie dziwnie, ale ja oczywiście go zignorowałam. Poprawka, cały
wywiad go olewałam i nie zwracałam na niego zbytniej uwagi. Kiedy w końcu
nasze spojrzenia się spotkały i poczułam coś dziwnego. Ale zaraz to
minęło, bo chłopak spojrzał na dziewczynkę.
- To Twoje? – spytał półgłosem.
- To chyba nie Twoja sprawa –
bąknęłam zirytowana.
- Ile ma lat? – dopytywał dalej.
- A co przestraszyłeś się? To by ci
zniszczyło karierę nie? – powiedziałam zirytowana, ale zobaczyłam, że Meg
wymachuje rękami, aby zwrócić moją uwagę.
Skrzywiłam się nie wiedząc o co
chodzi. Dziewczyna nie jest najlepsza w języku migowym słowo daje. W bezgłośnym
mówieniu, również. Dziewczyna strzeliła facepalma i sięgnęła po kartkę, a Liam
odpowiadał dalej na zadane wcześniej pytanie. W końcu szatynka podniosła do
góry kartkę, na której pisało.
„Ciszej !!! Jesteśmy na żywo !!!
Wszystko słychać i poszło właśnie w świat !!!”
Otworzyłam szeroko oczy, a Lou i
Harry zaczęli się śmiać jak nienormalni, nie mogąc się opanować. Ja również
zrobiłam to samo. Wszyscy się śmiali, oprócz Nialla. Nie poznaje go. Przecież
to on pierwszy z wszystkiego się nabijał, a teraz? No cóż. Ludzie się
zmieniają.
***Oczami Meg***
- Teraz czas na pytania od fanów.
Spójrzmy co my tu mamy…
W tej chwili Harry przybliżył się do
mnie i spojrzał na ekran. Kiedy przeczytał jedno pytanie zaśmiał się, a ja popatrzyłam
na niego jak na idiotę.
- Pytanie od klaudia3240. Jesteście
singlami?
- Ja i Liam jesteśmy zajęci –
wyszczerzył się Tommo.
- Ja mam jedną na oku – odparł Harry
i puścił do mnie oczko.
- Ja od roku myślę o tej samej
dziewczynie – dodał Zayn.
- A ty Niall? – spytałam rozkojarzonego
chłopaka.
- Od jakiegoś czasu interesuje mnie
niezwykła dziewczyna – powiedział, a Julie upuściła długopis na ziemie, po który
szybko zanurkowała pod stołem.
- Anne_195 pyta : Selena Gomez czy
Cher Lloyd?
- Powiedziałbym, że Eleanor Calder –
odezwał się Lou.
- A ja, że Danielle Peazer – odparł
rozbawiony Liam.
- Zdecydowanie Cher Lloyd –
wyszczerzył się Harry.
- A co z Tobą Zayn? – spytałam.
- Ja nie będę wybierał. Znam już swój
ideał.
- A ja uwielbiam Polki – zaśmiał się
Niall, pierwszy raz od początku wywiadu.
- Skoro mowa już o Polsce, to
powiedzcie mi kiedy dacie tam koncert i czy w ogóle zamierzacie?
- Oczywiście, że zamierzamy.
- Bardzo zżyliśmy się z tym krajem i
osobami w nim zamieszkującymi, dlatego myślę, że dołożymy wszelkich starań, aby
nastąpiło to jak najszybciej – powiedział Zayn.
- To na
koniec powiedzcie mi czy znacie datę premiery waszej nowej piosenki „ Little
Things”.
- Tak.
Singiel będzie miał premierę w tym radiu już 29 października czyli za ponad miesiąc
– odezwał się Horan.
- Już w
przyszłym wydaniu gazety „The Hits News” pojawi się artykuł z elementami tego
wywiadu, więc bardzo zachęcamy do nabycia czasopisma – powiedziała Julie.
- Chłopaki
bardzo wam dziękuje za wywiad. Naprawdę miło mi było was gościć – wygłosiłam
swoją stałą regułkę.
- Nam też
bardzo się podobało – powiedział Li, spoglądając znacząco na chłopaków.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej sory, że tak długo nie dodawałyśmy, ale wiecie nauka i te sprawy... Rozdział specjalnie dla was na 14 stron Worda. Następny rozdział dodamy w przyszły weekend. Przepraszamy, że ten rozdział jest nudny, ale akcja zaczyna się dopiero w następnym...
Hej sory, że tak długo nie dodawałyśmy, ale wiecie nauka i te sprawy... Rozdział specjalnie dla was na 14 stron Worda. Następny rozdział dodamy w przyszły weekend. Przepraszamy, że ten rozdział jest nudny, ale akcja zaczyna się dopiero w następnym...
...Because we love more than this...<3
SEE YA ! ^^ :*




