***Oczami Julie***
Rozwaliłam
mu nos? – powiedziałam w myślach. Ciekawe jakim sposobem? Nawet go nie
dotknęłam. Zza drzwi było tylko słychać krzyki. Ponownie je uchyliłam i
zamarłam. Harry trzymał się za nos, a ręce miał całe we krwi. Szybko wpuściłam
ich do środka. Styles usiadł na krześle w kuchni, a reszta go okrążyła. Wyjęłam
apteczkę z szafki i poszłam do chłopaków. Wytarłam całą krew, dzięki czemu
Loczek był już czysty. Przyłożyłam mu lód do nosa i powiedziałam:
- Potrzebne
Ci to było?
- Musze z
nią porozmawiać. – wyżalił się.
- Ale ona
nie będzie chciała z Tobą gadać, chociaż gdy zobaczy Cię w takim stanie to może
się zlituje. – odparłam uśmiechając się, a on odwdzięczył się tym samym.
- Wiem, że
jesteś zła na Nialla, ale on o niczym nie wiedział. – oznajmił zielonooki.
- Jak to? –
spytałam zdziwiona.
- Wziął mi
telefon jak poszedłem coś przekąsić. – tym razem wtrącił się Horan.
- Serio? –
wyszczerzyłam się.
- Serio. –
odparł.
- Nawet nie
wiesz jak się cieszę. – blondasek w odpowiedzi, strzelił tylko BIG SMAJLA po
czym puścił mi oczko.
Cisze
przerwał huk otwierających się drzwi tarasu. Wtedy do kuchni weszła Meg. Gdy
zobaczyła Harrego powiedziała:
- Jezu ! Co
Ci się stało?
- Mały
wypadek. – uśmiechnął się nie śmiało. – Przyszedłem pogadać. – dodał.
- Tylko, że
my nie mamy o czym. – odparła Szatynka.
- Chyba
jednak mamy. – oznajmił.
- A nie
możemy później? – spytała.
- Jasne, że
możemy. – od razu się rozpromienił.
- Hej ! –
wtrącił Zayn, cały czas patrząc na Szatynkę. Ona odpowiedziała mu tym samym.
Wtedy Liam
podszedł do mnie i szepnął mi do ucha:
- Bądź
gotowa dzisiaj na dziewiętnastą. Mam problem z pewną dziewczyną, a ty musisz mi
pomóc.
- Okej. –
powiedziałam głośniej, a Niall tylko krzywo na nas spojrzał.
Postanowiliśmy,
że chłopcy skoczą szybko do domu po stroje kąpielowe i przyjdą do nas na basen.
Po chwili już ich nie było.
***Oczami Meg***
Szczerze?
Nie jestem zadowolona z tego, że chłopcy zaraz tu przyjdą. Ich przyjście równa
się rozmową z Harrym. Nie wiem co ja mam mu powiedzieć. Nie zachował się fajnie
w stosunku do mnie, Juls i Nialla. Rozumiem, że teraz tego żałuje, ale czy to
wystarczy, żeby mu wybaczyć? Jeszcze Zayn… Dziwnie się zachowuje. Niby się ze
mną wita i mile uśmiecha, a za chwilę jest oschły. Gdy coś opowiada, kieruje to
do wszystkich, prócz mnie. Dlatego za nimi nigdy nie przepadałam. Na pierwszy
rzut oka wyglądają na porządku kolesi, a jak już przyjdzie co do czego, to
umieją skomplikować człowiekowi życie.
Gdy już w miarę poukładałam swoje myśli, wstałam i podeszłam do szafy.
Otworzyłam ją i wyjęłam strój kąpielowy. Był on fioletowy w białe, ułożone
pionowo paski. Prezentowałam się w nim naprawdę dobrze. Taa… Jaka ja jestem
skromna. – pomyślałam.
Ubrałam
jeszcze czarne japonki i zbiegłam po schodach na dół. W tym momencie ktoś
zadzwonił do drzwi. Juls poszła je otworzyć, a za chwilę już było słychać
krzyki. Pobiegłam się przywitać ponownie. Każdego przytuliłam, a Zayn dostał
jeszcze buziaka w policzek. Tylko dlatego, że nie chciałam, aby znów był dla
mnie taki oschły. Wtedy zabawa zdecydowanie by się nie udała. On w odpowiedzi
zrobił to samo i dodatkowo szeroko się uśmiechnął. Czyżby mu się spodobało? –
pomyślałam. Chłopcy umieli z siebie wydusić tylko coś w rodzaju:
- Uuuu…. ! !
!
Spojrzałam
na nich karcąco i przeniosłam wzrok na Harrego, który opierał się o ścianę i
patrzył smutno w podłogę. Postanowiłam mu wybaczyć, ale nie powiem mu na razie
tego, niech się chłopak trochę postara. Zamiast tego podeszłam do niego,
złapałam za rękę, podarowując mu także buziaka w policzek i spytałam:
- Idziesz?
- Pewnie… -
odparł przy czym się od razu rozweselił.
Wtedy Malik o dziwo posmutniał. I co ja mam z nimi zrobić?-
moje myśli buzowały.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest oto rozdział 11 ;P Mamy
nadzieję, że się podoba. Następny w poniedziałek. Bardzo prosimy o komentarze,
bo one strasznie motywują, a nam to potrzebne. Jeśli chcesz się zapisać do
obserwatorów, zrób to :D.
A
teraz krótka informacja od Ms. Malik :
Moja kuzynka
także prowadzi bloga. Świetny jest i naprawdę ma talent do tego co robi.
Gwarantuje, że wam się spodoba, a tutaj na dole macie link : http://imagination1d.blog.onet.pl/
…Because we love more than this…<3
SEE YA ! ;* ^^
4 komentarze:
Super, super, super X100000000000000000
To opowiadanie jest czadowe, uwielbiam je.
Rozdział genialny! Kocham go! <333 xd Szkoda, że taki krótki :( Z chęcią oczywiście przeczytam bloga twojej kuzynki i zapraszam na mojego nowego o 1D i tam poproszę, abyś mnie informowała o rozdziałach ^^ emily-and-onedirection.blogspot.com
Super;D Podoba mi się:D Weszłam dzisiaj przeczytałam wszystko i po prostu zrobiłam jedno wielkie WOW:D Dobra koniec pisania ale was podziwiam ja też prowadzę bloga ale mi tak świetnie nie idzie jak tobie:D xx
świetny rozdział nie mogę się doczekać poniedziałku pozdrawiam :) ;*
Prześlij komentarz