...Because we love more than this...

...Because we love more than this... <3

piątek, 11 maja 2012

Rozdział 11 - I, I wanna save you, wanna save your heart tonight He'll only break you, leave you torn apart oh


***Oczami Julie***
Rozwaliłam mu nos? – powiedziałam w myślach. Ciekawe jakim sposobem? Nawet go nie dotknęłam. Zza drzwi było tylko słychać krzyki. Ponownie je uchyliłam i zamarłam. Harry trzymał się za nos, a ręce miał całe we krwi. Szybko wpuściłam ich do środka. Styles usiadł na krześle w kuchni, a reszta go okrążyła. Wyjęłam apteczkę z szafki i poszłam do chłopaków. Wytarłam całą krew, dzięki czemu Loczek był już czysty. Przyłożyłam mu lód do nosa i powiedziałam:
- Potrzebne Ci to było?
- Musze z nią porozmawiać. – wyżalił się.
- Ale ona nie będzie chciała z Tobą gadać, chociaż gdy zobaczy Cię w takim stanie to może się zlituje. – odparłam uśmiechając się, a on odwdzięczył się tym samym.
- Wiem, że jesteś zła na Nialla, ale on o niczym nie wiedział. – oznajmił zielonooki.
- Jak to? – spytałam zdziwiona.
- Wziął mi telefon jak poszedłem coś przekąsić. – tym razem wtrącił się Horan.
- Serio? – wyszczerzyłam się.
- Serio. – odparł.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę. – blondasek w odpowiedzi, strzelił tylko BIG SMAJLA po czym puścił mi oczko.
Cisze przerwał huk otwierających się drzwi tarasu. Wtedy do kuchni weszła Meg. Gdy zobaczyła Harrego powiedziała:
- Jezu ! Co Ci się stało?
- Mały wypadek. – uśmiechnął się nie śmiało. – Przyszedłem pogadać. – dodał.
- Tylko, że my nie mamy o czym. – odparła Szatynka.
- Chyba jednak mamy. – oznajmił.
- A nie możemy później? – spytała.
- Jasne, że możemy. – od razu się rozpromienił.
- Hej ! – wtrącił Zayn, cały czas patrząc na Szatynkę. Ona odpowiedziała mu tym samym.
Wtedy Liam podszedł do mnie i szepnął mi do ucha:
- Bądź gotowa dzisiaj na dziewiętnastą. Mam problem z pewną dziewczyną, a ty musisz mi pomóc.
- Okej. – powiedziałam głośniej, a Niall tylko krzywo na nas spojrzał.
Postanowiliśmy, że chłopcy skoczą szybko do domu po stroje kąpielowe i przyjdą do nas na basen. Po chwili już ich nie było.

***Oczami Meg***
Szczerze? Nie jestem zadowolona z tego, że chłopcy zaraz tu przyjdą. Ich przyjście równa się rozmową z Harrym. Nie wiem co ja mam mu powiedzieć. Nie zachował się fajnie w stosunku do mnie, Juls i Nialla. Rozumiem, że teraz tego żałuje, ale czy to wystarczy, żeby mu wybaczyć? Jeszcze Zayn… Dziwnie się zachowuje. Niby się ze mną wita i mile uśmiecha, a za chwilę jest oschły. Gdy coś opowiada, kieruje to do wszystkich, prócz mnie. Dlatego za nimi nigdy nie przepadałam. Na pierwszy rzut oka wyglądają na porządku kolesi, a jak już przyjdzie co do czego, to umieją skomplikować człowiekowi życie.                                                    Gdy już w miarę poukładałam swoje myśli, wstałam i podeszłam do szafy. Otworzyłam ją i wyjęłam strój kąpielowy. Był on fioletowy w białe, ułożone pionowo paski. Prezentowałam się w nim naprawdę dobrze. Taa… Jaka ja jestem skromna. – pomyślałam.
Ubrałam jeszcze czarne japonki i zbiegłam po schodach na dół. W tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi. Juls poszła je otworzyć, a za chwilę już było słychać krzyki. Pobiegłam się przywitać ponownie. Każdego przytuliłam, a Zayn dostał jeszcze buziaka w policzek. Tylko dlatego, że nie chciałam, aby znów był dla mnie taki oschły. Wtedy zabawa zdecydowanie by się nie udała. On w odpowiedzi zrobił to samo i dodatkowo szeroko się uśmiechnął. Czyżby mu się spodobało? – pomyślałam. Chłopcy umieli z siebie wydusić tylko coś w rodzaju:
- Uuuu…. ! ! !
Spojrzałam na nich karcąco i przeniosłam wzrok na Harrego, który opierał się o ścianę i patrzył smutno w podłogę. Postanowiłam mu wybaczyć, ale nie powiem mu na razie tego, niech się chłopak trochę postara. Zamiast tego podeszłam do niego, złapałam za rękę, podarowując mu także buziaka w policzek i spytałam:
- Idziesz?
- Pewnie… - odparł przy czym się od razu rozweselił.
Wtedy Malik o dziwo posmutniał. I co ja mam z nimi zrobić?- moje myśli buzowały.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest oto rozdział 11 ;P Mamy nadzieję, że się podoba. Następny w poniedziałek. Bardzo prosimy o komentarze, bo one strasznie motywują, a nam to potrzebne. Jeśli chcesz się zapisać do obserwatorów, zrób to :D.
A teraz krótka informacja od Ms. Malik :
Moja kuzynka także prowadzi bloga. Świetny jest i naprawdę ma talent do tego co robi. Gwarantuje, że wam się spodoba, a tutaj na dole macie link : http://imagination1d.blog.onet.pl/

…Because we love more than this…<3
SEE YA ! ;* ^^

4 komentarze:

Juka pisze...

Super, super, super X100000000000000000

To opowiadanie jest czadowe, uwielbiam je.

Lanana pisze...

Rozdział genialny! Kocham go! <333 xd Szkoda, że taki krótki :( Z chęcią oczywiście przeczytam bloga twojej kuzynki i zapraszam na mojego nowego o 1D i tam poproszę, abyś mnie informowała o rozdziałach ^^ emily-and-onedirection.blogspot.com

Zakreconanamaksa pisze...

Super;D Podoba mi się:D Weszłam dzisiaj przeczytałam wszystko i po prostu zrobiłam jedno wielkie WOW:D Dobra koniec pisania ale was podziwiam ja też prowadzę bloga ale mi tak świetnie nie idzie jak tobie:D xx

Wiki41413 end Ruda18 pisze...

świetny rozdział nie mogę się doczekać poniedziałku pozdrawiam :) ;*