...Because we love more than this...

...Because we love more than this... <3

wtorek, 10 kwietnia 2012

Prolog ;D


Znów to samo miejsce, te same zapachy, te same dźwięki. Spacer po starych, londyńskich obrzeżach parku . Niezapomniane historie, wydarzenia, które pozostaną zawsze w naszych sercach. Znowu ich spotkamy, naszych najlepszych kumpli – Justina i Chrisa. Kto by pomyślał, że znowu powrócimy do tego pięknego miasta, a co dopiero, że tu zamieszkamy. Gdy zobaczyłyśmy tą willę przed którą stałyśmy wychodząc zza rogu, aż nie mogłyśmy uwierzyć w to co się dzieje z naszym życiem. Tak wszystko diametralnie się zmieniło. Popychając furtkę, skierowałyśmy się do naszego nowego domu, przechodząc przez ścieżkę i mijając ogród pełen czerwonych róż, tulipanów i innych różnorakich gatunków kwiatów, ale najbardziej naszą uwagę przykuło ogromne oczko wodne, w którym lilie błyszczały pod wpływem promieni słońca, a tafla wody lekko falowała poprzez delikatne powiewy wiatru.  
- Ach! Jak tu pięknie! – przerwała ciszę Julie.
- Nie wiedziałam, że nasza nowa chata będzie aż tak odjechana.. – odpowiedziała Meg cały czas się uśmiechając – Nasi rodzice pewnie nieźle się wykosztowali. – dodała po chwili.
- Taak, ale czego nie robi się dla ich ,, ukochanych córeczek ‘’ . – zarechotała ruda.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

No jakoś poszło...
 Mamy nadzieję, że prolog zachęci was do przeczytania kolejnych rozdziałów.. 

...Because we love more than this...<3

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

boze dopiero zaczynam czytac a juz sie zakochałam zapraszam do siebie :* http://love-is-hard-to-understandxo.blogspot.com/