...Because we love more than this...

...Because we love more than this... <3

sobota, 14 kwietnia 2012

Rozdział 3 - All that you want in under your nose You should open your eyes, but they stay closed, closed...


***Oczami Julie***
Leżałam na ziemi. Popatrzyłam w jego lśniące, niebieskie oczy. Uśmiechnął się do mnie i ostrożnie podał mi rękę, abym mogła bezpiecznie wstać. Otrzepałam moje zielone spodnie, na których znajdował się brudny piach.
- Co to do cholery ma być ? ! – usłyszałam pełen pretensji krzyk Meg, który był skierowany do mulata.
- Hm… I znów się spotykamy. – powiedział do mnie blondyn, a na jego twarzy pojawił się wielki banan.
-  No tak. Ostatnio faktycznie często na siebie wpadamy. – oznajmiłam nieśmiało.
-  A tak poza tym jestem Niall. - powiedział ściskając moją dłoń.
- Julie ale mów mi Juls. – posłałam mu miły uśmiech.
- Może usiądziemy? – spytał chłopak wskazując na ławkę.
- Jasne. Chętnie. – powiedziałam siadając.
- Heh. Twoja przyjaciółka chyba nieźle się wkurzyła. – powiedział niepewnie Niall. Widziałam, że się ledwo powstrzymywał, żeby nie zacząć się śmiać.
No tak Meg dalej darła się na biednych chłopców.
- Taki charakter. – powiedziałam wybuchając śmiechem, wraz z blondynem.
- Masz bardzo ładny uśmiech. – wypowiedział niepewnie te słowa, spoglądając na mnie.
A ja co? Jak zwykle moje policzki przybrały barwę delikatnego różu. Nienawidzę tego.   
- Taaaa. Jasne – rzekłam lekko zawstydzona.
  - Sieeeema Juls ! ! !  - podbiegł do mnie, nie wiadomo skąd i pocałował mnie w policzek.
- Chris? Heej. Idziesz do skateparku? Gdzie Justin? – spytałam ze zdziwieniem.
- Wita się z Meg. No właśnie mam zamiar nauczyć Walkera parę trików na desce. Jak chcesz wpadnij jutro z Meg. – powiedział posyłając mi szeroki uśmiech.
- Okey. Będziemy na pewno. – pożegnałam się z nim i wróciłam do rozmowy z blondynem. Miał bardzo dziwny jak i zamyślony wyraz twarzy. Bił od  niego nieuzasadniony chłód, ale już po chwili wrócił do poprzedniego stanu.
- Julie ! Rusz się ! Wracamy ! – krzyknęła wkurzona Meg.
- Okey. No to pa. – zwróciłam się do Nialla a na pożegnanie cmoknęłam go w policzek.
- No pa.  A mógłbym dostać Twój numer? – spytał. Niestety było już za późno bo szatynka wzięła mnie za rękę i gwałtownie pociągnęła. Spojrzałam na niego przepraszającym wzrokiem  i wzruszyłam ramionami.

*** Oczami Megan***
Po krótkiej chwili szłam już z Juls. Zawsze z wszystkiego się sobie zwierzamy, dlatego po chwili zaczęła:
- Musze Ci coś powiedzieć. – oznajmiła.
- Co? ! – warknęłam.
- Czemu jesteś taka zdenerwowana? – zmieniła temat.
- Widziałaś tego Malika? – krzyknęłam.
- No tak. A co ?  Wpadł Ci w oko? – uśmiechnęła się.
- Nieee… ! Wręcz przeciwnie… Myśli, że może mieć każdą. Wiesz co mi powiedział, gdy od niego odchodziłam? – wydarłam się.
- Co ? – spojrzała na mnie tymi swoimi zielonymi oczami.
- Że ma nadzieje, że to nie nasze ostatnie spotkanie. – oburzyłam się.
- Uuuuuuu…. ! Podobasz mu się, zresztą on Tobie też. – głupio się uśmiechnęła.
- Nie prawda ! Nie jestem nim zainteresowana, a ty chyba zapomniałaś, że oni są członkami One Direction, a my ich nienawidzimy. – oznajmiłam z irytacją w głosie.
- Ale po co szukamy sobie wrogów? – spytała.
- Nie wrogów. Po prostu za nimi nie przepadam i nie musze ich lubić. – powiedziałam tym razem spokojnie.
- Tak, tylko, że ja..  – przerwała  - bo ja chyba zaczynam coś czuć do Nialla, tak dobrze nam się rozmawia i nie brakuje nam tematów. – zaczęła
- Dobra, dość ! Nie poznaję cię Juls, ale skoro się zakochałaś to nic na to nie poradzę.  – uśmiechnęłam się lekko.
Za chwilę mnie przytuliła i podziękowała za to, że się nie gniewam. Szłyśmy tak w ciszy, dopóki Ruda nie krzyknęła:
 - PSY !!
- Jakie psy? – zapytałam – Aaaa, psy ! Gdzie one są – wytrzeszczyłam oczy.
- Aaaa !! – obie zaczęłyśmy się wydzierać .. – Fibi ! Toora !
Rozdzieliłyśmy się, a po 10 minutach poszukiwań odwróciłam się, aby spojrzeć czy przypadkiem Juls nie znalazła szczeniaków. Zorientowałam się, że ten cały Niall podbiega do niej i zagaduję. Pewnie ją podrywa – pomyślałam – oby nie dał rady – dodałam. Po paru sekundach przed moimi oczami ukazał się przestraszony Zayn, który pytał :
- Ej, stało ci się coś ? Czemu krzyczysz ?
- Nie, nic mi się nie stało, tylko razem z moją przyjaciółką zgubiłyśmy psy, które do nas nie należą. Mamy je tylko wyprowadzać na spacery pare razy w tygodniu, a przez to, że na nas wpadliście to je zgubiłyśmy. – wymamrotała z pretensją w głosie.
-  Czyli twierdzisz, że to moja wina ? – zdziwił się.
- A może moja ?! – wykrzyczałam.
- Okey, spokojnie ! Znajdą się . Pomogę ci szukać. – zaproponował.
- Nie chcę twojej pomocy – wykrztusiłam.  
- Nie obchodzi mnie czy jej chcesz czy nie, po prostu ci pomogę. – wkurzył się lekko.
- Nie drzyj się na mnie ! – podniosłam głos
- Nie krzyczę, chcę ci tylko pomóc, a przy okazji lepiej poznać, a ty mi to utrudniasz.- wyżalił się.
- Niech ci będzie – uległam.
- Będzie ciekawie – wyszczerzył się i śmiesznie poruszył brwiami.
- Nie wyobrażaj sobie niewiadomo czego – oznajmiłam.
- Jeszcze zobaczymy – ponownie się uśmiechnął i puścił do mnie oczko.
Chodziliśmy po całym parku wołając imię suczek. Nigdzie ich nie było. Wtedy totalnie się załamałam. Jak zwykle spieprzyłyśmy robotę. Już myślałam, że umiemy sobie same poradzić w życiu, a tu nagle zdarza się coś takiego. Co my teraz powiemy tej miłej, starszej pani ? Może Juls je znalazła ? To nasz ostatnia szansa. Usiadłam na pobliskiej ławce, podciągnęłam nogi pod brodę i tak po prostu zaczęłam płakać. Zayn od razu usiadł kolo mnie, objął i szeptał do ucha krótkie zdania.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
UWAGA !!! 2 komentarze = NOWY ROZDZIAŁ ! Jak czytasz komentuj.. Dla cb to chwila, a dla nas to motywacja do dalszego pisania...

...Because we love more than this...<3
SEE YA !! ;* ^^

9 komentarzy:

Karoline. pisze...

To znowu ja. Kocham Zayna! A.. To już mówiłam. ^^ Cudne to, chcę jeszcze! <3

Mabel :3 pisze...

Jezu... kocham to <3 Czekam na nowy ;p


wgl zajrzyj tutaj: http://mojahistoria1d.blogspot.com/

Jeśli chcesz możemy obserwować swoje blogi, ok?? I możemy je nawzajem reklamować ;))

Ms. Malik & Ms. Horan pisze...

Okey, nie ma najmniejszego problemu :D ;*

Julia pisze...

szkoda że nie mowa o Louisie .. ;/

karolajnaana pisze...

Uwielbiam to opowiadanie !!! Jest cudne, piszcie dalej :)

Ms. Malik & Ms. Horan pisze...

Spokojnie, Lou pojawi się już niedługo, tak samo jak reszta chłopaków.

Anonimowy pisze...

awww ♥ kurde czemu ona taka jest? grrrr xd fajne wyszło :D

Jurria Boo Bear pisze...

Blog naprawdę świetny..;p Główna bohaterka po prostu cudowna...Najbardziej podoba mi się jej pikantny charakterek...życzę weny..;3

Jurria Boo Bear pisze...

Blog naprawdę świetny..;p Główna bohaterka po prostu cudowna...Najbardziej podoba mi się jej pikantny charakterek...życzę weny..;3