***Oczami Julie***
Leżałam na
ziemi. Popatrzyłam w jego lśniące, niebieskie oczy. Uśmiechnął się do mnie i
ostrożnie podał mi rękę, abym mogła bezpiecznie wstać. Otrzepałam moje zielone
spodnie, na których znajdował się brudny piach.
- Co to do
cholery ma być ? ! – usłyszałam pełen pretensji krzyk Meg, który był skierowany
do mulata.
- Hm… I znów
się spotykamy. – powiedział do mnie blondyn, a na jego twarzy pojawił się
wielki banan.
- No tak. Ostatnio faktycznie często na siebie wpadamy.
– oznajmiłam nieśmiało.
- A tak poza tym jestem Niall. - powiedział
ściskając moją dłoń.
- Julie ale
mów mi Juls. – posłałam mu miły uśmiech.
- Może usiądziemy?
– spytał chłopak wskazując na ławkę.
- Jasne.
Chętnie. – powiedziałam siadając.
- Heh. Twoja
przyjaciółka chyba nieźle się wkurzyła. – powiedział niepewnie Niall.
Widziałam, że się ledwo powstrzymywał, żeby nie zacząć się śmiać.
No tak Meg
dalej darła się na biednych chłopców.
- Taki
charakter. – powiedziałam wybuchając śmiechem, wraz z blondynem.
- Masz
bardzo ładny uśmiech. – wypowiedział niepewnie te słowa, spoglądając na mnie.
A ja co? Jak
zwykle moje policzki przybrały barwę delikatnego różu. Nienawidzę tego.
- Taaaa.
Jasne – rzekłam lekko zawstydzona.
- Sieeeema Juls ! ! ! - podbiegł do mnie, nie wiadomo skąd i
pocałował mnie w policzek.
- Chris?
Heej. Idziesz do skateparku? Gdzie Justin? – spytałam ze zdziwieniem.
- Wita się z
Meg. No właśnie mam zamiar nauczyć Walkera parę trików na desce. Jak chcesz
wpadnij jutro z Meg. – powiedział posyłając mi szeroki uśmiech.
- Okey.
Będziemy na pewno. – pożegnałam się z nim i wróciłam do rozmowy z blondynem.
Miał bardzo dziwny jak i zamyślony wyraz twarzy. Bił od niego nieuzasadniony chłód, ale już po chwili
wrócił do poprzedniego stanu.
- Julie !
Rusz się ! Wracamy ! – krzyknęła wkurzona Meg.
- Okey. No
to pa. – zwróciłam się do Nialla a na pożegnanie cmoknęłam go w policzek.
- No
pa. A mógłbym dostać Twój numer? –
spytał. Niestety było już za późno bo szatynka wzięła mnie za rękę i gwałtownie
pociągnęła. Spojrzałam na niego przepraszającym wzrokiem i wzruszyłam ramionami.
*** Oczami Megan***
Po krótkiej
chwili szłam już z Juls. Zawsze z wszystkiego się sobie zwierzamy, dlatego po
chwili zaczęła:
- Musze Ci
coś powiedzieć. – oznajmiła.
- Co? ! –
warknęłam.
- Czemu
jesteś taka zdenerwowana? – zmieniła temat.
- Widziałaś
tego Malika? – krzyknęłam.
- No tak. A
co ? Wpadł Ci w oko? – uśmiechnęła się.
- Nieee… !
Wręcz przeciwnie… Myśli, że może mieć każdą. Wiesz co mi powiedział, gdy od
niego odchodziłam? – wydarłam się.
- Co ? –
spojrzała na mnie tymi swoimi zielonymi oczami.
- Że ma
nadzieje, że to nie nasze ostatnie spotkanie. – oburzyłam się.
- Uuuuuuu….
! Podobasz mu się, zresztą on Tobie też. – głupio się uśmiechnęła.
- Nie prawda
! Nie jestem nim zainteresowana, a ty chyba zapomniałaś, że oni są członkami
One Direction, a my ich nienawidzimy. – oznajmiłam z irytacją w głosie.
- Ale po co
szukamy sobie wrogów? – spytała.
- Nie
wrogów. Po prostu za nimi nie przepadam i nie musze ich lubić. – powiedziałam
tym razem spokojnie.
- Tak,
tylko, że ja.. – przerwała - bo ja chyba zaczynam coś czuć do Nialla,
tak dobrze nam się rozmawia i nie brakuje nam tematów. – zaczęła
- Dobra,
dość ! Nie poznaję cię Juls, ale skoro się zakochałaś to nic na to nie
poradzę. – uśmiechnęłam się lekko.
Za chwilę
mnie przytuliła i podziękowała za to, że się nie gniewam. Szłyśmy tak w ciszy,
dopóki Ruda nie krzyknęła:
- PSY !!
- Jakie psy?
– zapytałam – Aaaa, psy ! Gdzie one są – wytrzeszczyłam oczy.
- Aaaa !! –
obie zaczęłyśmy się wydzierać .. – Fibi ! Toora !
Rozdzieliłyśmy
się, a po 10 minutach poszukiwań odwróciłam się, aby spojrzeć czy przypadkiem
Juls nie znalazła szczeniaków. Zorientowałam się, że ten cały Niall podbiega do
niej i zagaduję. Pewnie ją podrywa – pomyślałam – oby nie dał rady – dodałam.
Po paru sekundach przed moimi oczami ukazał się przestraszony Zayn, który pytał
:
- Ej, stało
ci się coś ? Czemu krzyczysz ?
- Nie, nic
mi się nie stało, tylko razem z moją przyjaciółką zgubiłyśmy psy, które do nas
nie należą. Mamy je tylko wyprowadzać na spacery pare razy w tygodniu, a przez
to, że na nas wpadliście to je zgubiłyśmy. – wymamrotała z pretensją w głosie.
- Czyli twierdzisz, że to moja wina ? – zdziwił
się.
- A może
moja ?! – wykrzyczałam.
- Okey,
spokojnie ! Znajdą się . Pomogę ci szukać. – zaproponował.
- Nie chcę
twojej pomocy – wykrztusiłam.
- Nie
obchodzi mnie czy jej chcesz czy nie, po prostu ci pomogę. – wkurzył się lekko.
- Nie drzyj
się na mnie ! – podniosłam głos
- Nie
krzyczę, chcę ci tylko pomóc, a przy okazji lepiej poznać, a ty mi to
utrudniasz.- wyżalił się.
- Niech ci
będzie – uległam.
- Będzie
ciekawie – wyszczerzył się i śmiesznie poruszył brwiami.
- Nie
wyobrażaj sobie niewiadomo czego – oznajmiłam.
- Jeszcze
zobaczymy – ponownie się uśmiechnął i puścił do mnie oczko.
Chodziliśmy
po całym parku wołając imię suczek. Nigdzie ich nie było. Wtedy totalnie się
załamałam. Jak zwykle spieprzyłyśmy robotę. Już myślałam, że umiemy sobie same
poradzić w życiu, a tu nagle zdarza się coś takiego. Co my teraz powiemy tej
miłej, starszej pani ? Może Juls je znalazła ? To nasz ostatnia szansa.
Usiadłam na pobliskiej ławce, podciągnęłam nogi pod brodę i tak po prostu
zaczęłam płakać. Zayn od razu usiadł kolo mnie, objął i szeptał do ucha krótkie
zdania.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
UWAGA !!! 2 komentarze = NOWY ROZDZIAŁ ! Jak czytasz komentuj.. Dla cb to chwila, a dla nas to motywacja do dalszego pisania...
SEE YA !! ;* ^^...Because we love more than this...<3
9 komentarzy:
To znowu ja. Kocham Zayna! A.. To już mówiłam. ^^ Cudne to, chcę jeszcze! <3
Jezu... kocham to <3 Czekam na nowy ;p
wgl zajrzyj tutaj: http://mojahistoria1d.blogspot.com/
Jeśli chcesz możemy obserwować swoje blogi, ok?? I możemy je nawzajem reklamować ;))
Okey, nie ma najmniejszego problemu :D ;*
szkoda że nie mowa o Louisie .. ;/
Uwielbiam to opowiadanie !!! Jest cudne, piszcie dalej :)
Spokojnie, Lou pojawi się już niedługo, tak samo jak reszta chłopaków.
awww ♥ kurde czemu ona taka jest? grrrr xd fajne wyszło :D
Blog naprawdę świetny..;p Główna bohaterka po prostu cudowna...Najbardziej podoba mi się jej pikantny charakterek...życzę weny..;3
Blog naprawdę świetny..;p Główna bohaterka po prostu cudowna...Najbardziej podoba mi się jej pikantny charakterek...życzę weny..;3
Prześlij komentarz